poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Plac T.Kościuszki

Widoczny z dachu DT "Renoma" Plac Tadeusza Kościuszki kojarzy mi się z pierwszym we Wrocławiu McDonald'sem (1993 r.) oraz...

złodziejami czyli kultowym neonem na jednym z budynków. 















O ile w dzień nie budzą oni większych emocji (co zresztą w przypadku tej profesji nie powinno dziwić), to już nocą prezentują się okazale.
















Plac Kościuszki stanowi część Kościuszkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej powstałej w latach 50-tych XX w. Stąd charakterystyczna dla tego miejsca zabudowa. 

Z placem kojarzy mi się też liczący ponad 100 - lat hotel "Savoy" 




















i zlokalizowane w sąsiedztwie przejście do dawnego kina "Warszawa". 

Jak podaje "Encyklopedia Wrocławia" "Kino Warszawa było pierwszą całkowicie nową inwestycją kulturalną w powojennym Wrocławiu"






































"Słowo Polskie" (1946 r.).


W latach 80-90 - tych można było tu obejrzeć najlepsze i premierowe filmy. Obecnie mieści się tu Dolnośląskie Centrum Filmowe.
















Na Placu T.Kościuszki znajduje się też pamiątkowa tablica informująca o pobycie we Wrocławiu Juliusza Słowackiego.














Podwale III

Skoro była mowa o DT "Renoma" to pora na ...małą wycieczkę na ostatnie piętro tego budynku.

Można tu wjechać schodami ruchomymi (dziś norma, kiedyś jedna z głównych atrakcji tego miejsca) bądź bezpośrednio samochodem (parking).

A wybrać się naprawdę warto ponieważ jest to jeden z kilku punktów w centrum Wrocławia gdzie bezpłatnie można podziwiać panoramę miasta. 















Widok na plac T.Kościuszki i...















Ratusz oraz kościół św. Elżbiety i...






















wieże katedry, a także...

















Narodowe Forum Muzyki wraz z widocznym w oddali Mostem Rędzińskim stanowiącym fragment Autostradowej Obwodnicy Wrocławia i...






















Sky Tower - najwyższy budynek Wrocławia. 
W tle zarys góry Ślęży (718 m.). 




piątek, 28 sierpnia 2015

Podwale II

Miałem dylemat. 

Czy kontynuować spacer po Wrocławiu czy też poświęcić się dywagacjom na temat słynnego już pancernego pociągu z...no właśnie.

Z miejskim złotem i innymi skarbami wywiezionymi przez Niemców w 1945 r. z Breslau, a może z zabytkami, dziełami sztuki?

A może...?


Czyż to nie jest niesamowite, że po 70 latach jest szansa na odkrycie tej tajemnicy?

No, ale skoro wrocławski pociąg nie został jeszcze wydobyty, pora wracać na Podwale...





















Wędrówka wzdłuż fosy prowadzi do odnowionego właśnie budynku Sądu Okręgowego.

Ten ponad 150-letni charakterystyczny gmach przypomina bardziej warownię niż sąd. 















Nieopodal mieści się budynek Policji, który został wzniesiony dopiero w latach 20-tych XX w. 

















Nie może więc dziwić, iż detektyw kryminalny Eberhard Mock częściej przemierzał korytarze dawnej siedziby Prezydium Policji mieszczącej się przy ulicy Schuhbrücke 49 (obecnie : Szewskiej). 






















Wejścia do budynku strzeże wrocławski krasnal "Patrolek". 

A w oddali jawi się już kolejny cel wędrówki - Dom Towarowy "Renoma" d. DT "Wertheim" wybudowany w 1930 r. 





















Nazwa tego miejsca może wydawać się nieco myląca, ponieważ w świadomości wielu wrocławian jest to wciąż słynny "PDT" (skrót od "Powszechny Dom Towarowy"). 


















Miejsce to kojarzy mi się z zakupami i ...kratą, która bardzo powoli w latach 80-tych podnosiła się w górę, podczas gdy kłębiący się przed wejściem (na przystanku tramwajowym) tłum napierał coraz mocniej. Co bardziej gorliwi kucali i w ten sposób przechodzili pod unoszącą się kratą. 























Krata jak widać wciąż jest na swoim miejscu, choć wnętrze nie przypomina tego sprzed lat. 











































I zapewne "Renoma" nie zasługiwałaby na dalszą uwagę gdyby nie jeden drobiazg...ale o tym następnym razem. 






wtorek, 25 sierpnia 2015

Podwale

Nie znam osoby, której nie podobałby się Wrocław.

Nawet jeżeli ludzi denerwują korki czy niezbyt czyste powietrze, to jednak niepowtarzalny klimat tego miasta, jego atmosfera, otwartość sprawia, że chce się tu wracać.

Wrocław to miasto z duszą. 

Można się oczywiście spierać czy piękniejszy nie jest czasem Kraków czy Gdańsk. 

Ale dla wrocławian jest to kwestia poza dyskusją.

Tyle dygresji, a ponieważ spacerowanie po mieście jest bardzo wciągającym zajęciem to nadeszła właśnie pora na ulubioną ulicę czyli Podwale i jego wielowiekową sąsiadkę - fosę miejską. 











































niedziela, 23 sierpnia 2015

Dworzec Świebodzki

Przechodząc Kładką Radiowej Trójki docieram po chwili na plac Orląt Lwowskich i do Dworca Świebodzkiego. 












































Jego nazwa pochodzi od miasta Świebodzice, do którego w początkowym okresie czyli w latach 40-tych XIX w. kursowały pociągi. 

Dworzec lata świetności ma dawno za sobą, miejsce regularnej linii kolejowej zajęło targowisko na którym co niedzielę pojawiają się tysiące wrocławian w poszukiwaniu "okazji". 

A wystawcy oferują swoje towary rozłożone na torach...

Taki stan trwa od wielu lat, ale jest nadzieja, że za kilka lat dworzec odzyska swoje właściwe przeznaczenie i pociągi znów będą kończyć swój bieg na Świebodzkim. 















Obecnie na dworcu mieści się również jedna ze scen Teatru Polskiego we Wrocławiu.




























Zresztą teatr to nie jedyna ze sztuk, z którą związany jest Dworzec Świebodzki. W 1967 r. zagrał on bowiem Dworzec Wiedeński (Warszawa) w "Lalce" W.Hasa.










sobota, 22 sierpnia 2015

Kładka Radiowej Trójki

Po opuszczeniu synagogi kieruję swe kroki w kierunku Promenady Staromiejskiej i Kładki Radiowej Trójki.
















Ta niewielka przeprawa nad miejską fosą, która otrzymała swą nazwę w 2015 r. jest kolejnym dowodem na zainteresowanie i sympatię jaką program III Polskiego Radia darzy Wrocław. 

Wystarczy wspomnieć choćby przyznanie miastu pierwszego na świecie "Trójkowego znaku jakości". 

Kapituła doceniła "duszę, charakter, urodę i inteligencję” Wrocławia.

Pamiętam, niedowierzanie z jakim prezydent Rafał Dutkiewicz przyjął w dniu 1 kwietnia informację o tym wyróżnieniu, podejrzewając żart primaaprilisowy. 

Spod kładki transmitowana była kultowa lista przebojów Trójki, a wejścia do niej strzeże jeden z wrocławskich krasnali nazwany "Trójkuć Wywiadek".

























ul. Pawła Włodkowica

Z ulicy Krupniczej skręcam - na wysokości Narodowego Forum Muzyki - w prawo w ulicę Pawła Włodkowica by dotrzeć do znajdującej się tutaj Synagogi pod Białym Bocianem.

Jej nazwa pochodzi prawdopodobnie od gospody, która wcześniej mieściła się w tym miejscu.



















































Mieszcząca się wewnątrz wystawa dokumentuje ważne wydarzenia z historii śląskich Żydów, w tym przebieg procesu związanego z ich transportem do obozów koncentracyjnych.










































Wrażenie robi informacja, że po zakończeniu II wojny światowej do rodzinnego Wrocławia wróciło 30 Żydów... 












wtorek, 11 sierpnia 2015

Wakacje i list Prezydenta Wrocławia

Okres wakacyjny i temperatury w okolicach 35 -38 C nie nastrajają do spacerów po mieście. 

Warto więc odnotować dzisiejszy list Prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza do mieszkańców. 

"Wrocław potrzebuje oddechu. Niedługiego. 2, 3-letniego.

Wszystko dzieje się ostatnio bardzo szybko.

Przeszliśmy i przechodzimy przez fazę intensywnych inwestycji gospodarczych. Lokalnych i zagranicznych. Przeszliśmy i przechodzimy przez okres bardzo mocnych i wyrazistych inwestycji infrastrukturalnych. Mieliśmy Euro 2012, wygraliśmy ESK 2016, będziemy organizować World Games 2017, mamy Wrocławskie Centrum Badań EIT+. Kilka lat temu weszliśmy w fazę inwestycji obejmujących mobilność Wrocławia.

Program mieszkaniowy się sprawdził.

Tworzenie miejsc pracy zadziałało.

Mamy duże wydarzenia.

Gramy w wyższej lidze.
Teraz potrzebny jest oddech.

Niedługi. Naprawdę niedługi.

Bowiem pozytywnym zjawiskom towarzyszą naprężenia.

Symbolicznie mówiąc, chodzi o to, że z jednej strony jesteśmy ofiarą sukcesu: mamy dwa razy więcej dróg, ale trzy razy więcej samochodów.

Z drugiej zaś strony potrzebujemy większej ilości infrastrukturalnych inwestycji lokalnych.

A z trzeciej - chyba najważniejszej - musimy się trochę pospierać. O to jak mamy się dalej rozwijać.

Żeby rosnąć jeszcze szybciej i jeszcze bardziej razem.

Niezręczny to cytat, ale jednak: kim jesteśmy, skąd przychodzimy i dokąd zmierzamy?

Temu ma służyć ta chwila oddechu. I wspólnie z mieszkańcami przygotowywana strategia. To ewenement. Nie tylko na skalę polską. Strategia, którą wspólnie z opracowywaniem Stadium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Wrocławia tworzymy razem z mieszkańcami. Choćby w niedzielę. Wrocławianie, którzy licznie przyszli na Wrocławski Tor Wyścigów Konnych, również licznie brali udział w planowaniu Wrocławia.

Swoje propozycje, czego brakuje w mieście, a co wymagałoby zmiany, wprowadzali na mapie miasta. Formalnie można było także złożyć wniosek z pomysłami, jakie miałyby się znaleźć w Studium czy w Strategii. Na miejscu czekali też przedstawiciele Biura Rozwoju Wrocławia.

Czy jesteśmy w stanie współkształtować przyszłość?

Tak.

Wątpliwości leżą gdzie indziej. Prawdę powiedziawszy, nie wiem, czy podołam i uda mi się na chwilę zatrzymać. Aby uspokoić ku przyszłości. Nigdy tego nie robiłem.

Powiem coś ważnego - nie brak mi pokory. Chciałbym, aby nie zabrakło mi umiejętności.

Bo to ma być miasto wrocławian. Nie idealne, nie ma miast idealnych.

Ale takie, którego będą nam zazdrościć."
(Gazeta Wyborcza Wrocław, 11.08.2015 r.)


Przekaz listu jest dość czytelny. Miasto powinno być bliżej mieszkańców. Ważne wydarzenia medialne z pewnością wpływają na wizerunek miasta, które jest pozytywnie postrzegane w Polsce, ale nie przekładają się na wyższą jakość życia wrocławian. 

W kontekście listu Prezydenta interesujące będzie więc zdanie mieszkańców o kierunku rozwoju Wrocławia wyrażone w lokalnym referendum (6 września 2015 r.) dotyczące:
- budowy metra, 
- ruchu samochodowego w centrum miasta, 
- organizacji dużych imprez kulturalnych i sportowych o charakterze międzynarodowym, 
- zwiększenia nakładów na rewitalizację kamienic.


Można jedynie żałować, iż referendum takie nie zostało przeprowadzone kilka lat temu...