W sąsiedztwie więzienia na ul. Kleczkowskiej usadowił się krasnal Klara. Nie jest to co prawda najdalej na północ miasta wysunięty skrzat, ale wart uwagi ze względu na swą płeć (zakładając oczywiście, że krasnale dzielą się na osobniki płci męskiej i żeńskiej).
Zostawiając jednak Klarę w spokoju (krasnale pojawią się w tej opowieści jeszcze nie raz) można minąć wiadukt kolejowy i dojść do ulicy Łowieckiej i dalej do Kurkowej i Ptasiej.
W tym miejscu Steven Spielberg w listopadzie 2014 r. kręcił zdjęcia do swego filmu pod roboczym tytułem "St. James Place" (ostatecznie obraz otrzymał tytuł "Bridge of Spies"). Wrocław nie po raz pierwszy w swej historii zagrał Berlin.
Niedaleko tego miejsca znajduje się Park S.Staszica. W latach 80-tych przyciągał on smakoszy trunków przeciętnej jakości. Teraz jest to zadbany teren wypoczynku, z którego bardzo blisko do wybudowanego w 1868 roku Dworca Nadodrze.
Charakterystyczny obiekt z czerwonej, ciemnej cegły niewiele się zmienił przez ostatnie ćwierćwiecze. Nadal pasażerów chroni drewniany dach, nadal perony nie są dostosowane do długości dalekobieżnych pociągów. Choć z drugiej strony ilość składów (wagonów) też nie wygląda tak imponująco jak w dawnych czasach, gdy podróżni musieli wysiadać wprost na torach kolejowych a następnie spacerkiem dojść do peronu.
Tym co się zmieniło przez te lata to jakość pociągów. Gdy wiele lat temu podróżowałem z Dworca Nadodrze do Trzebnicy wagoniki trzeciej klasy niczym z westernu ciągnął parowóz, a jazda stanowiła prawdziwą atrakcję.
Potem tory uległy zniszczeniu, a trasę zamknięto. Na szczęście w ostatnich latach połączenie to zostało wznowione. Tyle tylko, że pojedynczy nowoczesny biało - żółty wagonik Kolei Dolnośląskich pokonuje tę trasę w czasie krótszym o połowę.
Dworzec Nadodrze choć zaniedbany, ma w sobie to "coś" co przyciąga. Lekko schowany, nie rzucający się w oczy wciąż obsługuje pasażerów i czeka cierpliwie na renowację. Wbrew pozorom wielkość tego budynku nie przekłada się bowiem na jego przestronność. Wewnątrz jest niedużo miejsca (reszta ogrodzona kratą), co powoduje nieco klaustrofobiczne wrażenie. Rażą nieużytkowane piętra dworca.
A skoro była mowa o Parku Staszica i o Trzebnicy, to nie sposób nie wspomnieć o placu Staszica i placu Strzeleckim, z którego przed wojną (do 1967 roku) odjeżdżała do tego miasta (i dalej do Prusic) kolejka wąskotorowa zwana "Pędzącym Rolandem" (Rasender Roland), później zaś "Latającym Trzebniczaninem" .
Kursowała ulicą Reymonta (pod murami więzienia), przekraczając Odrę mostem Osobowickim (Gröschel).
Jak pisało "Słowo Polskie" z 1946 r. "Bliskość dworca kolejki wąskotorowej do Trzebnicy jest również przyczyną, że panuje tutaj o każdej porze dnia nieustanny ruch".
Choć kolejka nie działa od lat, a kolejne remonty ulic skutkowały likwidacją śladów jej istnienia, udało mi się odnaleźć fragment kilku metrów torów, które jakimś cudem zachowały się, łącząc się niemal z torami tramwajowymi.
Co ciekawe w przeszłości zarówno kolejka jak i tramwaj korzystały z tych samych torów...
Jak pisało "Słowo Polskie" z 1946 r. "Bliskość dworca kolejki wąskotorowej do Trzebnicy jest również przyczyną, że panuje tutaj o każdej porze dnia nieustanny ruch".
Choć kolejka nie działa od lat, a kolejne remonty ulic skutkowały likwidacją śladów jej istnienia, udało mi się odnaleźć fragment kilku metrów torów, które jakimś cudem zachowały się, łącząc się niemal z torami tramwajowymi.
Co ciekawe w przeszłości zarówno kolejka jak i tramwaj korzystały z tych samych torów...
A na Pl. Staszica (Rossplatz) wciąż stoi - i ma się nieźle - budynek dawnego dworca kolejki. Jest on dziś wykorzystywany jako dom katechetyczny.
Na budynku dworca wisi stylowy zegar. Nie jest to jednak pozostałość po dawnym dworcu.
Z rozmowy z panią, która akurat porządkowała kwiaty pod krzyżem dowiedziałem się, iż nie jest oryginał, ale inicjatywa proboszcza, który chciał w ten sposób zaakcentować dawne przeznaczenie tego budynku.
Z rozmowy z panią, która akurat porządkowała kwiaty pod krzyżem dowiedziałem się, iż nie jest oryginał, ale inicjatywa proboszcza, który chciał w ten sposób zaakcentować dawne przeznaczenie tego budynku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz