niedziela, 21 czerwca 2015

Początek

W dniu 20 czerwca 2015 r. zatrzymałem się na Moście Uniwersyteckim. Czy tak powinna zaczynać się ta historia? A może lepiej tak: urodziłem się ponad 40 lat temu we Wrocławiu? A może...
Mógłbym wymyślić na poczekaniu kilkadziesiąt różnych wersji zdań na początek mojej opowieści o Wrocławiu. Mniej lub bardziej patetycznych lub złożonych.

Dlatego zacznę tak zwyczajnie...

W dniu 20 czerwca 2015 r. zatrzymałem się na Moście Uniwersyteckim. Tysiące używanych książek rozłożonych wzdłuż barierki tworzyło wał przeciwpowodziowy, przypominając nie tylko o powodzi z 1997 roku, ale także stanowiąc Projekt "MOSTY" - zapowiedź ESK 2016 czyli Europejskiej Stolicy Kultury, który to tytuł Wrocław będzie dzielić z hiszpańskim San Sebastian w następnym roku. 







Stojąc na moście wśród tylu różnych dzieł, bardziej lub mniej nadgryzionych zębem czasu i troską ich poprzednich właścicieli, spoglądałem na pomnik Powodzianki. To już tyle lat minęło od tej tragedii miasta....mojego miasta.




Wspomnienia, teraźniejszość, przyszłość. Może były gdzieś tam w przeszłości lepsze, bardziej okazałe okazje do wędrówki po Wrocławiu, ale ESK też brzmi całkiem nieźle. Zatem będzie to spotkanie z niesamowitym, dumnym, otwartym i nowoczesnym 
miastem. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz